Rozkład jazdy 2016/2017 i wydłużenie pociągu IC Matejko do Hrubieszowa

Na początek przepraszamy za dłuższą przerwę w publikowaniu. No ale za to dziś będzie konkret. Niestety trochę kontrowersyjny, ale konkret. Niemniej po kolei.

W naszym pierwszym wpisie o nowelizacji planu transportowego szczebla krajowego http://pdhr.pl/2016/10/nowy-plan-transportowy-szczebla-krajowego-jest-w-nim-hrubieszow/ wspomnieliśmy, że teoretycznie jest jeszcze możliwość, by pociąg dalekobieżny z kierunku Wrocławia wydłużyć do Hrubieszowa już w czerwcu roku 2017. Będzie to bardzo trudne, ale nie niemożliwe. Po pierwsze: obecnie poddawany konsultacjom społecznym projekt nowelizacji planu transportowego musi stać się obowiązującym rozporządzeniem ministra infrastruktury i budownictwa. Po drugie: zaraz po tym, gdy minister wyda stosowne rozporządzenie, ministerstwo i PKP Intercity będą musiały podpisać aneks do umowy ramowej o wykonywaniu przewozów służby publicznej. A wszystko to musi nastąpić najpóźniej jeszcze w styczniu przyszłego roku, gdyż tylko do lutego przewoźnik będzie mógł złożyć stosowny wniosek o wydłużenie relacji pociągu w ramach tzw. korekty rocznego rozkładu jazdy, która będzie mieć miejsce 10 czerwca 2017. Ta korekta to takie swego rodzaju „okienko”, w którym przewoźnicy mogą zgłaszać nowe pociągi lub zmiany tras istniejących bez ponoszenia dodatkowych opłat za przygotowanie dla nich rozkładu jazdy. Jak widać, czasu jest z punktu widzenia procesu legislacyjnego mało, ale z drugiej strony byliśmy już świadkami nowelizacji całych ustaw w czasie ledwie dwóch tygodni od złożenia projektu w podkomisjach do uchwalenia przez sejm, więc „da się” ;).

No dobra, to teraz ten konkret i te kontrowersje. Od niedawna na stronie http://old.rozklad-pkp.pl/ znaleźć można już pociągi, które pojadą w nowym rozkładzie jazdy obowiązującym od 11 grudnia 2016. Przewoźnicy zresztą już niedługo podadzą tę informacje oficjalnie. Tak czy inaczej możemy znaleźć tam informację, że Zamość zostanie obsłużony przez grupę wagonów relacji Zamość Wschód – Wrocław, dołączaną w Rzeszowie do pociągu dalekobieżnego o nazwie IC Matejko, jadącego na trasie Przemyśl – Świnoujście. W drugą stronę, wagony jadące z Wrocławia do Zamościa, będą w Rzeszowie odłączone od składu pociągu IC Matejko. Właśnie ten pociąg, obsługujący Zamość (IC Matejko), można będzie wydłużyć do Hrubieszowa. Uproszczony rozkład jazdy przy ewentualnym wydłużeniu do Hrubieszowa prezentują poniższe tabele

kierunek Hrubieszów stacja
14:46 Wrocław Główny
15:48 Opole Główne
16:43 Częstochowa Stradom
18:17 Kraków Główny
19:32 Tarnów Główny
20:45 Rzeszów Główny
21:52 Tarnobrzeg
22:21 Stalowa Wola Centrum
22:59 Biłgoraj
23:21 Zwierzyniec
23:54 Zamość
23:57 Zamość Starówka
0:01 Zamość Wschód
0:39 Werbkowice
0:55 Hrubieszów Miasto

 

Stacja kierunek Wrocław
Hrubieszów Miasto 3:53
Werbkowice 4:08
Zamość Wschód 4:46
Zamość Starówka 4:48
Zamość 4:53
 
Zwierzyniec 5:26
Biłgoraj 5:47
Stalowa Wola Centrum 6:25
Tarnobrzeg 6:53
 
Rzeszów Główny 7:43
 
Tarnów 9:09
 
Kraków Główny 10:05
 
Częstochowa Stradom 11:38
 
Opole Główne 12:43
 
Wrocław Główny 13:43

Kursywą godziny przy założeniu wydłużenia do Hrubieszowa

Jak widać jest to jedno połączenie codzienne i niektórym być może przypomni się, że kiedyś podobny pociąg już jeździł, choć w relacji Zamość – Katowice, a potem Zamość – Wrocław. Spróbujmy zatem podsumować mankamenty i dobre strony tego rozkładu jazdy. Sprawdźmy też, czy jest jakieś „pole manewru”.

Pierwszy i najpoważniejszy minus to bardzo późny przyjazd do Hrubieszowa. Wcześniejszy pociąg kursujący na odcinku Wrocław – Rzeszów, do którego teoretycznie można byłoby podpiąć wagony hrubieszowskie, to IC Malczewski (relacji Słupsk – Przemyśl), który jedzie 2 godziny i 20 minut wcześniej. W takim układzie w Hrubieszowie bylibyśmy na 22:35, z Krakowa wyjechali około 16:06, a z Wrocławia około 12:40. Przyjazd po 22 to oczywiście też późna pora, choć obiektywnie patrząc na pewno bardziej znośna, gdyż potencjalny pasażer nie będzie musiał „zarywać nocy”. Wszak większość z nas pewnie o godzinie 23 jeszcze często siedzi przed komputerem lub TV, czego na pewno nie powiemy o godzinie 1 w nocy.  Dochodzi tutaj także kwestia bezpieczeństwa. Oczywiście nie mamy na myśli żadnych kryminalnych historii, tylko sprawy takie jak oświetlenie ulic. W naszych rodzinnych stronach o 23 latarnie na ulicach w większej części miejscowości jeszcze się palą, ale już około 1 w nocy nawet w centrum Hrubieszowa ciężko o oświetlenie.

Ale jest druga strona medalu. Zdecydowana większość z nas preferuje wyruszyć w podróż do rodziny późnym popołudniem, po załatwieniu wszystkiego w pracy lub na uczelni i tutaj taki IC Matejko daje większy margines czasu wolnego. Choć w tej sprawie zdania są podzielone nawet wśród adminów „Pociągiem do Hrubieszowa”. Nasza „część krakowska” twierdzi, że na wyjazd o godzinie 16 zdąży nawet z pracy, choć na przysłowiowy styk, wiec woli mieć trochę tej rezerwy czasowej. Inna sprawa, że akurat w naszym przypadku da się często wyjść z pracy tę godzinę lub dwie wcześniej, a nie każdy ma taki komfort. „Część wrocławska” twierdzi, że spora część osób pracujących może mieć problem z dotarciem na dworzec kolejowy już na godzinę 14:45, ale studenci, poza pojedynczymi przypadkami ważnych zajęć popołudniu, raczej powinni dać radę urwać się z uczelni na tę godzinę, a niektórym nawet problemu nie robiłoby, gdyby pociąg odjeżdżał o godzinie 12. Są też i tacy, którym podoba się opcja IC Matejko, bo marzyła im się od dawna jednodniowa wycieczka do Krakowa, a ten wariant daje całe 8 godzin pobytu w grodzie Kraka.

Poza tym jeszcze nie tak dawno kurs PKS z Hrubieszowa do Katowic wyjeżdżał o godzinie 1 w nocy i mimo to był popularny. Wakacyjny kurs Zakopane – Hrubieszów jest zaś u celu około godziny 3 w nocy. PKS Zielona Góra uruchamia kurs z Zielonej Góry do Zamościa, który kończy bieg o godzinie 1:15. Więc może jednak ta godzina 1 w nocy nie taka straszna?

Tak czy inaczej, bardzo ciekawi jesteśmy też Waszej opinii w tym temacie. Gdy tylko projekt planu transportowego stanie się rozporządzeniem, będziemy ze wszystkich sił starać się przekonać ministerstwo i PKP IC by wydłużyli choćby relację tego jednego pociągu do Hrubieszowa jak najwcześniej. Chcielibyśmy też być pewni czy warto naciskać by pociągiem tym był wcześniejszy IC Malczewski, a nie późniejszy IC Matejko. Może być to operacja przez przewoźnika widziana niechętnie, bo naruszy ustalone obiegi rzeszowskich lokomotyw spalinowych, które jeżdżą z pociągami  PKP IC do Zamościa. Ale przede wszystkim im więcej konkretnych argumentów uda nam się przedstawić, tym większa szansa powodzenia całej operacji.

Pamiętajmy też, że tzw. wariant podstawy znowelizowanego planu transportowego szczebla krajowego zakłada, iż minimalną ofertę stanowić powinny przynajmniej dwa połączenia codzienne gdyż, jak to słusznie określił ustawodawca: „Poziom ten uznaje się za konieczny do zaistnienia tej oferty w świadomości mieszkańców oraz dający możliwość podstawowego wyboru pory podróży”. Czyli można domniemywać, że docelowo optymalną sytuacją byłby pociąg wyruszający z Hrubieszowa oraz z Wrocławia w ciągu dnia (docierający do celu po południu / wieczorem) oraz pociąg wyruszający wieczorem (a docierający na miejsce nad ranem / w nocy). Zatem wydłużenie wspomnianego pociągu IC Matejko lub IC Malczewski byłoby tylko preludium, przyspieszonym wprowadzeniem połówki oferty w myśl zasady, że przy tak kiepskim dojeździe do naszego regionu dobry będzie i taki jeden pociąg.