Dziś suplement do poprzedniego wpisu. Z poniższym listem zwróciliśmy się do:

  • Władz powiatów: hrubieszowskiego, zamojskiego i biłgorajskiego, których mieszkańcy będą decyzjami PKP Intercity poszkodowani najbardziej,
  • Wojewody Lubelskiego, który niejednokrotnie interesował się sprawami i kolejowymi i nawet powołał specjalnego pełnomocnika do spraw kolejowych,
  • Parlamentarzystów z regionu, którzy niejednokrotnie interesowali się również sprawami transportu kolejowego w naszym regionie, czyli posłów Sławomira Zawiślaka i Jarosława Sachajki,

Szanowni Parlamentarzyści z regionu i Samorządowcy!

W grudniu ubiegłego roku dzięki długim staraniom społeczników z regionu oraz także dzięki Waszemu wsparciu, udało się przywrócić po 13 latach przerwy połączenie kolejowe łączące Hrubieszów i powiat hrubieszowski m.in. z Krakowem i Dolnym Śląskiem. Nie był to jednak jedyny wymiar tego wydarzenia. Jednocześnie z powrotem kolei pasażerskiej na nasze kresy wschodnie połączenie kolejowe zostało zaplanowane po raz pierwszy od wielu lat w zgodzie z oczekiwaniami podróżnych z Zamojszczyzny pod względem rozkładu jazdy. Zyskały więc również tak powiat zamojski, jak i powiat biłgorajski. W tej chwili mija nieco ponad pół roku od tego wydarzenia. Pomimo początkowych trudności z obsługą naszego jedynego pociągu dalekobieżnego o nazwie IC „Hetman”, zbiera on dobre opinie wśród podróżnych, którzy cenią sobie (zwłaszcza w wielogodzinnej podróży) wygodę jazdy bez przesiadek w komfortowych, zmodernizowanych wagonach PKP Intercity S.A. Nie bez znaczenia jest też fakt, że po upadku PKS Hrubieszów Sp. z o.o. jest to dla powiatu hrubieszowskiego jedyne połączenie dalekobieżne zapewniające bezpośredni dojazd na zachód naszego kraju. Pasażerów ucieszyły również obniżki cen wprowadzone niedawno w wybranych relacjach od Rzeszowa po Hrubieszów, które zachęcają do skorzystania z kolejowej oferty również na krótszych trasach.

Z tym większą przykrością przyjęliśmy informację, iż PKP Intercity S.A. wraz Ministerstwem Infrastruktury planują od grudnia na powrót zabrać nam z takim trudem wywalczone bezpośrednie połączenie kolejowe Zamojszczyzny z zachodem i południem Polski. I to pomimo niewątpliwej popularności, jakim cieszy się ono w tej chwili, w zaledwie pół roku po powrocie do rozkładu jazdy pociągów. Mówimy tutaj o zabieraniu połączenia, gdyż tylko tak można nazwać założoną przez przewoźnika konieczność wykonania uciążliwej przesiadki (z około 45-minutowym oczekiwaniem) na stacji Rzeszów Główny z pociągu relacji Szczecin – Przemyśl na pociąg Rzeszów – Hrubieszów. Dodajmy jeszcze, że przesiadka ta odbywać się ma w warunkach już niebawem rozpoczynającej się modernizacji rzeszowskiej stacji, co jeszcze bardziej utrudni życie podróżnym. Jakby tego było mało, kolejną zmianą na gorsze, jaką chce się nam zaplanować, jest zastąpienie na odcinku Rzeszów – Hrubieszów zmodernizowanych wagonów, około 40-letnimi „szynobusami” pozyskanymi z Niemiec, Czech lub Holandii po wycofaniu ich z eksploatacji na tamtejszych kolejach. Mówiąc więc kolokwialnie, zamiast komfortowego składu – godnego pociągu kategorii Intercity w XXI wieku -chce się nas wozić regionalnymi pojazdami z zachodniego „szrotu”.

W zapisach „Planu zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego w zakresie sieci komunikacyjnej w międzywojewódzkich i międzynarodowych przewozach pasażerskich w transporcie kolejowym”, stanowiącego podstawę prawną dla organizacji pociągów międzywojewódzkich służby publicznej, czytamy jasno, iż należy przyjąć, że poziom minimalny oferty będzie zapewniał m.in. „dążenie do uzyskania bezpośrednich pociągów (nie mniej niż 2 pary w dobie) w połączeniach pomiędzy Warszawą (lub innymi miastami wojewódzkimi, w zależności od istniejących ciążeń gospodarczych i właściwości organizatorów), a obszarami o najniższej dostępności transportowej, określonymi w Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego: Regiony, Miasta, Obszary Wiejskie”. Pytamy więc retorycznie, w jakim stopniu rozwiązanie forsowane na siłę przez PKP IC i Ministerstwo spełnia powyższe założenia, jeśli jedyne bezpośrednie połączenie Zamojszczyzny z Rzeszowem, Krakowem, Opolem i Wrocławiem  zastąpić ma pociąg łączący nasz region jedynie z Rzeszowem? I to jeszcze przy drastycznym obniżeniu standardu podróży? Czy tak ma wyglądać nowe otwarcie na problemy komunikacyjne Polski Wschodniej, czy może jest to powrót to najczarniejszych czasów upokarzania tego regionu?

Szanowni Państwo – drodzy Parlamentarzyści i Samorządowcy z regionu, teraz także od Waszego głosu zależeć będzie czy uda się podtrzymać autentyczne zainteresowanie rozwiązywaniem problemów komunikacyjnych Zamojszczyzny. Zależeć od tego będzie kwestia czy znów będziemy traktowani jako pasażerowie najgorszej kategorii, którzy w zasadzie powinni się cieszyć z tego, że dojeżdża do nas cokolwiek i skądkolwiek. Znamiennym jest, że tego typu eksperymenty na pasażerach przewoźnik chce przeprowadzać właśnie w Polsce Wschodniej, a nie np. na krótkich odcinkach obsługi jak Kłodzko – Kudowa Zdrój. czy Gorzów Wielkopolski – Krzyż.

Jako strona społeczna włożyliśmy wiele pracy i zaangażowania w to aby powoli i stopniowo odbudowywać dostępność komunikacyjną Zamojszczyzny. Wielokrotnie punktowaliśmy w dobrej wierze niedociągnięcia, ale też wiele pracy włożyliśmy, aby promować powracający w nasze rejony transport publiczny z prawdziwego zdarzenia, bo wiemy, że zdecydowanie jest tego wart! Wielu z Was również włożyło w ten proces wiele trudu i zaangażowania, co z pewnością nie ujdzie uwadze opinii publicznej. Głęboko wierzymy, że razem możemy kontynuować trend ku rozwojowi oferty dobrej jakości połączeń kolejowych dla naszych ziem i nie dopuścimy do niszczenia tego co już udało się uzyskać. Dlatego też prosimy o wszelkie możliwe wsparcie, które pozwoli przynajmniej utrzymać to, co już udało się osiągnąć, czyli codzienny i bezpośredni pociąg Intercity „Hetman” kursujący na trasie Hrubieszów – Jelenia Góra.

Z wyrazami najgłębszego szacunku, Zespół „Pociągiem do Hrubieszowa”

4 myśli nt. „

  1. Takie są efekty pieniactwa które Pan Bartek uprawia od dłuższego czasu w tej sprawie. Pisanie skarg, donosów, a teraz apeli jak widać przynosi adekwatne choć niezamierzone skutki. Czyni po prostu to połączenie skrajnie kłopotliwym. Nie dziwi mnie wcale, a wcale reakcja PKP IC. No bo zaraz przysłowiowy „Janek donosi” lub niezwłocznie „J-23 nadaje”. Nie oszukuje się też odbiorców, iż chcą nam zabrać cyt. „z takim trudem wywalczone bezpośrednie połączenie kolejowe Zamojszczyzny z zachodem i południem Polski”. Bo ono raczej to było już znacznie wcześniej, a tylko zostało przedłużone do naszego Hrubieszowa. Panie Bartku proponuję odrobinę opanowania i zaprzestanie ciągłego pisania manifestów oraz protest songów. Oj nie tak Panowie, nie tak. Chce Pan jeździć z Hrubieszowa pociągiem, ja też. Ale stosowanie takich metod, może skłaniać potencjalnych czytelników do wniosku, iż jest to wyłącznie ślepy, zajadły lokalny partykularyzm.

    • A według mnie to po prostu lokalny patriotyzm połączony z lekką frustracją, którą IC wciąż zapewnia swoim klientom. Ludzie płacą podatki i chcą jeździć. Są dofinansowania z budżetu więc dlaczego IC wypina się na nas? Kasa z nieba nie leci. A IC postępuje właśnie tak, jakby kasa im spadała z nieba. Ma daleko w poważaniu lokalną społeczność. Nie ma na to zgody.

  2. Trzeba walczyć o połączenia kolejowe,i godny przewóz pasażerów na miarę XXI w.!Gratuluje Grupie”PDHR”,że nie spoczywacie na laurach.Możemy sparafrazować jedno powiedzenie-”Dopóki walczycie,jesteście zwycięzcami!”
    Pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *