Na stronę sejmu pojawiła się bardzo ciekawa interpelacja [LINK] posłów Michał Moskal, Dariusz Stefaniuk i Janusz Kowalski w sprawie połączenia do Wrocławia oraz planowanej wymiany taboru na pociągu IC Hetman na gorszy (i to pomimo konieczności stosowania objazdów wydłużających czas jazdy).
Posłowie poruszają ważną kwestię zależności między „niedasizmem” w uruchamianiu pociągów na trasie dłuższej niż do Krakowa, a dążeniem urzędników MI do wyrugowania zmodernizowanych składów Intercity z pociągów z Zamojszczyzny na zachód. Tak, chodzi o to, że czerwone „szynobusy” usilnie przymierzane do przejęcia obsługi całości połączeń z Zamojszczyzny na zachód eliminują możliwość jazdy dalej niż do Krakowa.
Jeśli bowiem chcieć jakoś podsumować dobiegającą końca edycję rozkładową 2024/2025 to można śmiało wskazać rzeczy, które się udały oraz takie które nie wyszły.
– Udał się rekordowo krótki czas przejazdu do Krakowa, zapewniany dzięki zmianie trasy i składom wagonowym standardu Intercity prowadzonym lokomotywami serii SU160.
– Nie udały się przesiadki między pociągami z kierunku Wrocławia i Katowic, a pociągami Kraków – Hrubieszów.
– Nie udały się ex holenderskie szynobusy serii SD85, które są wolniejsze, mniej komfortowe i bardziej problematyczne na długich trasach.

