Znamy założenia rozkładu jazdy na rok 2026 – dłużej i bez wygodnych wagonów Intercity! Ale jest też pozytywna niespodzianka

Znamy założenia rozkładu jazdy na rok 2026 – dłużej i bez wygodnych wagonów Intercity!  Ale jest też pozytywna niespodzianka od Urzędu Marszałkowskiego

Od 10 września można już oglądać na stronie portalpasażera . pl jak mniej-więcej będzie wyglądał rozkład jazdy na rok 2026. Trzeba zadać wyszukiwarce połączeń daty po 14 grudnia 2025. Ten rozkład ulegnie jeszcze kosmetycznym korektom wynikającym z nałożenia na ofertę przewoźników utrudnień wynikających z prac zarządcy infrastruktury. Co możemy wyczytać na dziś z tych danych?

  1. Co najmniej do końca sierpnia 2026 na trasie w kierunku Krakowa jeździć będziemy objazdami (dokładnie tak jak informowaliśmy już rok temu). Najpierw przez: Leżajsk i Rzeszów (w okresie listopad 2025 – czerwiec 2026), potem przez Kolbuszową i Rzeszów (w okresie czerwiec 2026 – wrzesień 2026). Powrót na „starą” trasę wynika z prac na odc. Stalowa Wola – Tarnobrzeg – Mielec i będzie oznaczał wydłużenie czasu jazdy o około godzinę.
  2. Nie będzie bezpośredniego pociągu do Wrocławia. Ale nie tylko to! Zamiast korekty fatalnego w skutkach pomysłu skomunikowania pociągu do Hrubieszowa z wiecznie opóźnionym pociągiem z Niemiec, zostanie on jeszcze powielony! Oba połączenia relacji Kraków – Hrubieszów będą skomunikowane z pociągami z Berlina. Szczególnie kuriozalnie wygląda to w przypadku TLK Kasztelan, który ma być skomunikowany z pociągiem z Berlina do Przemyśla/Chełma. To skomplikowane organizacyjnie połączenie ma spore szanse nigdy nie przyjechać planowo więc i takie podróże raczej byśmy odradzali.
  3. Z rozkładu wyczytać można również, że zniknąć ma wygodny skład wagonowy z pociągu IC Hetman, zamiast niego mają pojechać regionalne szynobusy znane z TLK Kasztelan. Dały się się one już poznać z kiepskiej strony  (m.in ciągłe problemy z klimatyzacją albo psujące się toalety). Oferują one standard pociągu podmiejskiego – do tej roli zostały wszak zaprojektowane. Czyli  minister Malepszak nie dotrzyma słowa danego w październiku 2024 samorządowcom i parlamentarzystom [1][2] (m.in. Małgorzata Gromadzka, Rafał Zwolak, Ryszard Gliwiński)? Jeśli tak, to i obietnica powrotu bezpośredniego pociągu do Wrocławia ma zerową wiarygodność. Przypomnijmy, PKP Intercity od samego początku nie miała zamiaru respektować obietnic ministra [3]
  4. Pociąg IC Górski relacji Hrubieszów – Świnoujście zostanie zastąpiony pociągiem IC Bystrzyca relacji Hrubieszów – Bydgoszcz, przez Lublin, Warszawę i Toruń. Poprawią się nieco godziny jego kursowania, gdyż wyjedzie z Hrubieszowa około godziny później (4:46 zamiast 3:56) i wróci do Hrubieszowa około godziny wcześniej (23:15 zamiast północ). I to w zasadzie koniec pozytywnych informacji na temat tego połączenia. O ponownym zejściu z czasem przejazdu trasy Hrubieszów – Warszawa w okolice 5 godzin możemy niestety zapomnieć.
  5. Na koniec. Pozytywna niespodzianka od Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego i Polregio. Od 14 grudnia uruchomiony zostanie piątkowo – niedzielny kurs Regio na trasie Lublin – Hrubieszów. W piątkowe popołudnia pojedzie kurs Lublin (15:54) – Hrubieszów (18:37) a w niedzielne popołudnie w relacji odwrotnej Hrubieszów (16:19) – Lublin (19:01). Czas jazdy do Lublina 2 godziny i 42 minuty. W obie strony pociąg ten będzie skomunikowany w Lublinie z pociągami IC z/w kierunku Warszawy. To połączenie skrojone pod studentów i uczniów szkół średnich w Lublinie, nie będzie kursować w wakacje.

Słówko komentarza. Jesteśmy od grudnia 2024 świadkami degradacji oferty połączeń międzywojewódzkich PKP Intercity dla pogranicza województw Lubelskiego i Podkarpackiego. Przed 15 grudnia 2024 Hrubieszów, Zamość, Biłgoraj, Stalowa Wola, Nisko za sprawą pociągów IC Hetman relacji Wrocław – Lublin/Hrubieszów (552 miejsca w standardzie Intercity) oraz TLK Roztocze relacji Bohumin – Lublin (264 miejsca w standardzie TLK) posiadały bezpośrednie połączrnie z Krakowem, Górnym Śląskiem, Opolem i Wrocławiem oparte o 816 miejsc dobowo.

Dziś wymienione wyżej miasta nie mają żadnego bezpośredniego połączenia dalej niż do Krakowa, dobowa podaż miejsc w pociągach IC Hetman, IC Smok Wawelski i TLK Kasztelan jest o 21% niższa niż w 2024 roku (648 miejsc), a udział miejsc w standardzie IC spadł z 68% do 66%. Nie jest lepiej nawet na Zamojszczyźnie, gdyż dwa pociągi (TLK Kasztelan i IC Hetman) oferują obecnie w przeliczeniu na ludność obsługiwanych miejscowości nie więcej miejsc niż jeden IC Hetman, kursujący z Wrocławia przed grudniem 2024.

Rozkład jazdy obowiązujący od grudnia 2025 zapowiada się jeszcze gorzej. Wszystkie kursujące obecnie do Krakowa połączenia z Hrubieszów, Zamość, Biłgoraj, Stalowa Wola, Nisko (IC Hetman, IC Smok Wawelski) zostaną zdegradowane do standardu TLK reprezentowanego przez regionalne szynobusy lub najstarsze wagony z zasobu PKP IC. Jeśli więc przeczytacie Państwo komunikaty PKP Intercity o nowych pociągach np. międzynarodowych na Litwę lub do Niemiec, to miejcie świadomość, że tabor na nie nie weźmie się z powietrza – szystko wskazuje, iż one będą uruchamiane NASZYM KOSZTEM. Polecamy to uwadze Sławomir Zawiślak, Małgorzata Gromadzka, Różański, Zieliński, zapytajcie Państwo ministra Malepszaka, dlaczego południowa Lubelszczyzna i północne Podkarpacie nie mogą już korzystać z dobrodziejstw programu odnowy taboru PKP IC?

[1] https://www.facebook.com/100000952873990/videos/1314788693016627/

[2] https://www.lublin112.pl/trasa-pociagu-ic-hetman-zostanie-skrocona-ale-tylko-na-pewien-czas-za-dwa-lata-znow-bedzie-on-kursowal-do-wroclawia/

[3] http://pdhr.pl/2024/10/page/3/