Informujemy o otrzymanej korespondencji.  Pierwsza to pismo, z jakim Starosta Zamojski Henryk Matej zwrócił się do Prezesa Zarządu PKP Intercity S.A. w sprawie zachowania w nowym rozkładzie naszego pociągu. Dziękujemy za wsparcie! Naszym zdaniem głos samorządów jest tutaj ważny, gdyż razem reprezentujemy od Hrubieszowa po Stalową Wolę co najmniej 170 tys. mieszkańców (licząc po samych miastach, miasteczkach i większych osadach na trasie pociągu) oraz (patrząc na mapę) spory kawałek naszego kraju!

ZMC1Drugie pismo to odpowiedź z Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

CUPT1CUPT2CUPT3Pismo jest długie, ale można wyciągnąć z niego prosty wniosek. CUPT jest bardzo otwarte na zmiany zapisów projektów transportowych dofinansowanych ze środków wspólnotowych. To bardzo istotna informacja, zaraz powiemy dlaczego. Lokomotywy SU160 zniknęły z Polski południowo-wschodniej, gdyż przewoźnik – PKP Intercity widzi dla nich lepsze zastosowanie na objazdowej trasie Lublin – Łuków oraz na trasie Piła – Krzyż – Gorzów Wlkp. Z tym można się zgodzić. Z Lublina przez Łuków prowadzony jest obecnie cały ruch pasażerski w stronę Warszawy, pociągów jest dużo, są długie, a prędkości na tej linii wysokie, więc tutaj mocne lokomotywy, jakimi są SU160, na pewno się przydadzą.

Niemniej w takim kontekście nie sposób już zaakceptować tego, że przykładowo przewoźnik nie chciałby ratować się w naszych stronach innym typem posiadanych lokomotyw (ozn. SU4210). O ile oczywiście zajdzie taka potrzeba. Są to maszyny zmodernizowane w roku 2015 (10 sztuk) przy dofinansowaniu ze środków Wspólnotowych. Poza wakacjami/feriami ich jedynym zajęciem jest przetaczanie wagonów na stacjach w Gdyni i Wrocławiu oraz obsługa jednego pociągu na odcinku Gdynia – Piła i jednego na odcinku Piła – Szczecin (choć ostatnio odpadł i ten odcinek z powodu prac na torach). Wszędzie tam z krótkimi składami (jak nasz IC „Hetman”) lokomotywy te radzą sobie znakomicie. Jeśli więc na przykład uratowanie w razie konieczności lokomotywami typ SU4210 naszego IC „Hetman” w trudnej sytuacji taborowej nie byłoby zwiększeniem efektywności produktów projektów transportowych pod kątem społecznych oczekiwań, to co takowym miałoby być?

Na koniec jeszcze jedna istotna sprawa. Angażujący zasoby lokomotyw SU160 objazd z Lublina do Łukowa potrwa wedle obecnego stanu wiedzy prawdopodobnie do lipca 2019 roku, gdyż wtedy otwarta ma być podstawowa trasa Lublin – Dęblin – Warszawa. Ministerstwo Infrastruktury potwierdziło ostatnio, że z tą chwilą uruchomi bezpośredni pociąg łączący Hrubieszów z Lublinem i Warszawą! Zniknie więc ostatecznie powód „braku możliwości powiązania obiegów lokomotyw” stacjonujących w Lublinie i będzie można sensownie zaplanować pracę tychże na odcinku Lublin – Hrubieszów – Stalowa Wola. Tym bardziej nie należy więc w grudniu tego roku „wylewać dziecka z kąpielą” i niszczyć oferty eksperymentami z przestarzałym taborem podwykonawcy.

Jedna myśl nt. „

  1. Nasze władze powinny się bardziej postarać,przecież Przemyśl to także małe miasto, a tam problemu jakoś nie było.Szkoda ,a tak dobrze było pojechać na zachód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *